Zum Inhalt springen


…chciałbym wam coś opowiedzieć… - Wszystkie podobieństwa do osób oraz wydarzeń istniejących w rzeczywistości jest niezamierzone i zupełnie przypadkowe.


Mijają dni…

…a ja nic nie piszę.
Zgadza się, ale tylko częściowo:

windows albo ubuntuZdenerwowałem się na Microsoft za ich finansową politykę, czyli za planowaną cenę nowego Windowsa (Windows 7 Ultimate = 300 Euro, Professional 285 Euro) i za brak możliwości aktualizacji Wersji RC1 na pełną. W maju kupiłem laptopa z Vistą i za Windows7 mam płacić pełną sumę? Ja? Na pewno nie!
Zmieniłem więc system operacyjny z Windowsa na Ubuntu i się nadziwić nie mogę, że tego nie zrobiłem już dużo wcześniej. Mój komputer bije rekordy prędkości. Mogę kilkanaście programów wystartować, bez odczuwalnego zwolnienia pracy systemu. 95% programów, które używałem w Windowsie, ma odpowiedniki w Ubuntu, a te które nie mają, startuję w oprogramowaniu wine. Ponieważ jestem czasami zapominalski, postanowiłem najważniejsze i ciekawe punkty notować na moim nowym, niemieckojęzycznym blogu.

A propos niemieckojęzyczny: nie będę tam pisał o rodzince, więc tatuś nie ma niestety powodu do radości, że zmieniłem „język” bloga. Może wspomnę znów o toruńczykach (i innych), ale ponieważ jest ze wszystkich stron cisza, więc nie ma co prowokować nowych konfliktów.

Autor:
Jurek - 22 lipca 2009 o 15:01
Kategoria:
Pozostałości
Tags:
 
Trackback:
Trackback URI

« Zdjęcia z Azorów… – Znów w drodze. »

Brak komentarzy

No comments yet.

Sorry, the comment form is closed at this time.